15 listopad 2011

204. Gdyby kózka nie skakała to by gej miał dziecko.

Równie dobrze rzec by można, że 'Gdzie kucharek sześć tam gej ma dziecko', tudzież 'Nie taka lesbijka straszna jak ma dziecko'. Ja Wam powiem, że ja w życiu swym spotkałem wielu ludzi i wielu jeszcze spotkam. Wiele rzeczy mnie w życiu zdziwiło, zaskoczyło, zaszokowało wręcz, i wiele jeszcze mnie zdziwi, zaskoczy i wręcz zaszokuje. Powiem Wam również rzecz oczywistą, że w kraju, w którym przyszło nam żyć jest bardzo mały procent poparcia (czy zrozumienia?) dla homoseksualistów. Ale jak ktoś mi mówi, że on nie ma nic przeciwko, a z jego gadania, tego ględzenia, wychodzi, że ma, to mną rzuca o podłogę i sufit na zmianę. Ostatnio rozmawialiśmy sobie w mniejszym gronie, powiedzmy, znajomych.

Jola: Ja do nich (homoseksualnych) nic nie mam. Aha! Sama bowiem kiedyś zgrzeszyłam!
Maciek: Też do nich nic nie mam. Ale ja Wam powiem szczerze, że nie dałbym im wychowywać dziecka.
Ja: Czemuż?
Maciek: Bo bałbym się, że dziecko zostanie wychowane na geja czy tam lesbijkę.(...)


Proszę państwa, wyszedłem z kuchni. Wyszedłem, nie wylazłem. Wyszedłem. Nie odezwałem się słowem, wyszedłem tak jak wychodzą wychodzący z pomieszczenia, kulturalni ludzie. Przy okazji tracąc resztki szacunku do Macieja. Ja przepraszam bardzo, istoto ludzka: czy Ty zdajesz sobie sprawę z zaprzeczenia jakie właśnie wypowiedziałaś w dialogu wyżej przytoczonym przez mnie? Przez mię? Przeze mnie? To nie może być tak, że ja sobie wyjdę i powiem: 'O, fajnie, to ja nie mam nic przeciwko gejom.' a później bezczelnie stwierdzić, że się boję, bo z dziecka wyrośnie lesbijka tudzież gej jednakowoż dziecko homoseksualne, tak? Prawda? Nie mogę tak stwierdzić. Bo to nielogiczne. Brak temu logiki, jakiejkolwiek. Logika- brak. Co to za robota jest? Co to za niekonsekwencja w słów, ależ i przekonań, doborze? Ja nie wiem, no normalnie nie wiem. Już nie chodzi o sam fakt, czy te lesbijki tudzież geje powinni je wychowywać. Naprawdę. Tu chodzi o to, że człowiek niekonsekwentnie toczy się przez ten świat brutalny memłając właśnie takie słowa na lewo i prawo i później sam się w nich plącze! I po co to? Żeby się ludziom przymilić się? Żeby się zgadzali z nami się? Żeby się pokazać z dobrej strony się? Się? To jest nienormalne. A co w takim razie jest normalne?

4 komentarze:

  1. haha, to podobnie jak wypowiedź mojej znajomej: "ja przeciwko gejom nic nie mam, ale to takie obrzydliwe, że facet z facetem może się np. całować czy coś więcej" :D

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. @sansenoi: O właśnie! Właśnie! Ja mam taką samą znajomą, wiesz co przeżywam. I weź tu nie przeklnij, psia kość.

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. haha, automatycznie skojarzyło mi się z większością otaczających mnie ludzi. Powinieneś również napisać o dziwnym podejściu niektórych facetów.
    Uwaga cytuję człowieka, którego spotkałam ostatnio po Marszu Równości: "Wy geeje to powinniście być zamykani" (Nie bardzo mi się spodobało to stwierdzenie, ale też nie miało nic wspólnego ze moją konkretną osobą i siedzącymi ze mną dziewczynami, do których to kierował.) Odpowiedziałam więc uprzejmie: "Przepraszam, ale nie jestem gejem, jestem lesbijką" Na co usłyszałam tekst, który mnie po prostu odrzucił: "A do lesbijek nic nie mam, fajnie by było z takimi się na trójkącik umówić."
    I rozum tu człowieka, który nie zdaje sobie sprawy, że żadna lesbijka nie pójdzie do łóżka z facetem, a tym bardziej nie podzieli się swoją dziewczyną.
    Elisa T. Vostoti

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  4. @Anonimowy: Ktoś mądry kiedyś powiedział, że Polska to zakłamany kraj. Nie mnie to oceniać ale czasem wnioski same się nasuwają.

    OdpowiedzUsuń na zawsze